Asset Publisher Asset Publisher

Obradowała Rada LKP Lasy Bieszczadzkie

W piątek 29 października w Cisnej odbyło się spotkanie Rady Naukowo-Społecznej Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Bieszczadzkie”. W trybie hybrydowym (część osób brała udział zdalnie) uczestnicy zapoznali się z działaniami i problemami występującymi na terenie czterech wchodzących w skład LKP nadleśnictw Baligród, Cisna, Lutowiska i Stuposiany. W skład rady wchodzą przedstawiciele nauki, samorządów i organizacji społecznych.


Na początku spotkania nadleśniczowie nadleśnictw tworzących LKP podsumowali pracę jednostek w zakresie wspierania nauki, turystyki, edukacji i promocji leśnictwa. Zaprezentowali też problemy związane z działalnością w czasie pandemii, jak również utrudnienia w pracy wywołane działalnością nieformalnych grup „ekologów”.
Sporo uwag i dyskusji wywołał temat nowej europejskiej strategii leśnej omawiany przez prof. Stanisława Małka, kierownika Katedry Ekologii i Hodowli Lasu na Wydziale Leśnym Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i Kamila Grałka z RDLP w Krośnie. Zwracano uwagę na zagrożenie zniszczeniem dziedzictwa kulturowego i różnorodności biologicznej. Wójt Gminy Cisna, Renata Szczepańska, w imieniu samorządu podkreślała negatywny wpływ tych pomysłów na poziom życia mieszkańców
Z kolei prof. Wojciech Grodzki  przedstawił stan prac nad oceną bioróżnorodności na terenie RDLP w Krośnie i sąsiadujących z nią parków narodowych na podstawie wstępnych wyników wielkiej inwentaryzacji przyrodniczo-kulturowej. Pełna analiza ogromnej ilości materiałów zostanie wykonana do końca grudnia 2022 roku.
Temat bieszczadzkiej populacji wilka i różnych aspektów związanych z jej ochroną omówił prof. Henryk Okarma. Podkreślał, że w minionym dwudziestoleciu obszar zajmowany przez wilki wzrósł dwukrotnie, zaś liczebność populacji potroiła się. Podkreślał konieczność działań w stosunku do „konfliktowego gatunku”, mimo że ściśle chronionego. Zwracał uwagę na ciągłe zmniejszanie dystansu wilków do ludzi i brak spójnego systemu monitoringu gatunku. Wskazywał na konieczność inwentaryzacji poprzez badania genetyczne. Obecnie populacja wilków w Polsce szacowana jest na około 2000 osobników.
- Te dane są zaniżone – ocenił prof. Okarma. – Bardzo spada akceptacja społeczna dla wilka i musi to być brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Zostaje problem zarządzania populacją a znalezienie konsensusu jest ważniejsze od dogmatu ochrony ścisłej.
Podobne problemy dotyczą ochrony żubrów w Bieszczadach
- To gatunek, który wymaga szybkich decyzji, bo trzeba sobie uświadomić, że nie tak dawno żubr w ogóle nie istniał w naturze, a wszystkie obecnie dzikie populacje są reintrodukowanie – mówiła prof. Wanda Olech z SGGW w Warszawie. – Poważnym obecnie problemem jest przegęszczenie populacji skutkujące chorobami, z których najgroźniejszą w tej chwili jest telazjoza.
W toku późniejszej dyskusji nadleśniczowie nadleśnictw Lutowiska i Stuposiany szczegółowo przedstawili sytuację dotyczącą aktywności ekoaktywistów, wskazali na płynące stąd zagrożenia dla legalnej pracy, wykonawstwa robót koniecznych dla utrzymania trwałości drzewostanów, bezpieczeństwa granicy państwa. Podkreślano też wzrost ważności turystycznej, rekreacyjnej i klimatycznej funkcji  lasów w Bieszczadach i wynikające z niej zobowiązania leśników wobec społeczeństwa.

 

Tekst: Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
Zdjęcia: Artur Sawicki