Asset Publisher Asset Publisher

Primaaprilis - Nieznany obraz Beksińskiego znaleziony w lesie

Wczorajsza informacja o odkryciu dzieła Zdzisława Beksińskiego w lesie była oczywiście żartem primaaprilisowym. Zdjęcie tak naprawdę przedstawiało fragment drewna dębowego w trakcie naturalnego rozpadu. Zapraszamy w przyszłości do odwiedzenia Muzeum Historycznego w Sanoku, jak i do lasu, by przekonać się, że wielcy artyści potrafią doskonale podglądać i kopiować dzieła natury.

 

 

W czasie prac zalesieniowych w Nadleśnictwie Brzozów odkryto nieznane dotąd dzieło, które już na pierwszy rzut oka wskazuje swego autora. Był nim najprawdopodobniej Zdzisław Beksiński, sanoczanin, słynny malarz, który swą artystyczną edukację zaczynał od prac przy powojennym zalesianiu nieużytków.

Znaleziska dokonano w leśnictwie Bykowce. Dzieło było doskonale zabezpieczone i zakopane dość płytko pod ziemią.

- Całe szczęście, że leśniczy nadzorujący pracę szybko zareagował na dźwięk motyki która uderzyła w metalową kapsułę. Wpierw myśleliśmy, że to jakiś niewybuch, ale po otwarciu wieka ukazał się dość dziwny obraz malowany na dębowej desce, od razu skojarzyłem to ze sztuką Zdzisława Beksińskiego – relacjonuje Andrzej Dąbrowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Brzozów. – Zresztą w miejscowej tradycji trwa opowieść, że zaraz po wojnie Beksiński jako licealista brał udział w akcji zalesieniowej, dorabiając sobie do skromnego stypendium.

Posadzone po wojnie sośniny w okolicy Sanoka podlegają sukcesywnej „przebudowie” na jedliny i buczyny, a więc są obsadzane gatunkami właściwymi dla siedlisk lasów wyżynnych.

Znalezisko przekazano do sanockiego Muzeum Historycznego, gdzie znajduje się największa w świecie kolekcja dzieł znakomitego artysty.

- Już na pierwszy rzut oka widać, że to może być jakiś szkic do późniejszego słynnego dzieła „Katedra”– mówi dr Jarosław Serafin, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku. – Widać tu efekt żmudnej pracy i poszukiwań artystycznych. Oczywiście musimy znalezisko poddać szczegółowym badaniom porównawczym z autentycznym dziełem, które znajduje się w naszej ekspozycji.

Wiele wskazuje, że obraz to tzw. „wczesny Beksiński”, choć widać już na nim mistrzowskie opanowanie świateł i cieni, budujące przestrzeń artystycznej wizji. Wykonany został na dębowej desce, jaka była prawdopodobnie pod ręką artysty. Gdy tylko będą znane wyniki badań, do tematu wrócimy. Nadleśnictwo planuje nazwanie miejsca znalezienia obrazu Uroczyskiem Beksińskiego.

                                                                               Tekst i zdjęcie: Edward Marszałek

                                                                     rzecznik prasowy RDLP w Krośnie        

Asset Publisher Asset Publisher

Tapety


Asset Publisher Asset Publisher