Lista aktualności Lista aktualności

V Marsz zimowy z historią w tle

20 lutego OSP przy Aeroklubie Mieleckim zorganizowała V Marsz Zimowy, którego trasa przebiegała również przez tereny leśne Nadleśnictwa Tuszyma, zwłaszcza w okolice dawnego poligonu Blizna. Prócz aspektu rekreacyjnego bardzo ważny był wymiar pamięci o historii tego rejony Puszczy Sandomierskiej.

 

Decyzja o lokalizacji w Bliźnie poligonu V-2 o nazwie Truppenübungsplatz Heidelager, Artilleriezielfeld-Blizna zapadła w sierpniu 1943 po zbombardowaniu przez aliantów głównego ośrodka rakietowego w Peenemünde. Prace na poligonie osobiście nadzorowali Wernher von Braun - twórca V-2 oraz płk Walter Dornberger - odpowiedzialny za niemiecki program rakietowy.
Pierwsza rakieta V-2 wystartowała z Blizny według różnych źródeł 27 października lub 5 listopada 1943 r. W sumie odpalono z Blizny ponad 200 rakiet. Poligon działał nieprzerwanie od listopada 1943 do lipca 1944 r.
To umiejscowienie obiektu sprowokowało okoliczną ludność do zorganizowanego prowadzenia obserwacji i gromadzenia informacji z prowadzonych przez Niemców prób z rakietami V-1, V-2 rakietowych. Niejednokrotnie dane te poprzez struktury organizacyjno-konspiracyjne polskich leśników, pracujących w lasach otaczających poligon, docierały do agentów wywiadu Armii Krajowej.
Nadleśniczy Mieczysław Stachowski, ps. „Sęp” i jego podwładni zebrali odłamki pocisków V-2 z poligonu i przekazali do Komendy Głównej AK. Na polecenie centrali AK zdobyli kolejne fragmenty rakiety i urządzenia sterującego nią, udało się im również pozyskać dla aliantów mapy terenu i plany zakładów w Sędziszowie, gdzie montowano V-2. Końcowym efektem tej pracy było zniszczenie poligonu przez lotnictwo alianckie i udaremnienie produkcji tej broni.
W rozpoznaniu terenu i akcji wywiadowczej brali udział m.in. leśniczowie: Edward Dubiel, Tadeusz Jankowski, Stanisław Mróz, Adolf Wiktor i Władysław Żątowski. Zaangażowany w sprawę leśniczy Henryk Augustynowicz został aresztowany przez Niemców i zginął w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Wtajemniczeni byli pracownicy biura nadleśnictwa Wola Ociecka i kilkunastu gajowych, wchodzących w skład tajnej organizacji kierowanej przez Stachowskiego.  
Uczestnicy Marszu odwiedzili też miejsce, gdzie na terenie leśnictwa Sokole, z rąk UB zginął żołnierza AK ,Józef Wałek, ps. "Żbik".
Wśród wszystkich już opisanych życiorysów bohaterów minionych czasów, las w pamięci swoich drzew zachował też nieznanych i bezimiennych dzielnych ludzi. Leśnicy Nadleśnictwa Tuszyma w swojej codziennej pracy przemierzają te „leśne ślady historii”, składając też hołd bezimiennym bohaterom naszych dziejów.

Tekst i zdjęcia: Artur Święch