|
Powódź, która nawiedziła Podkarpacie wyrządziła również spore szkody na terenach leśnych. Według wstępnych danych straty w infrastrukturze leśnej sięgają milionów złotych. Zniszczeniu uległo kilka hektarów szkółek leśnych, dziesiątki kilometrów dróg leśnych i setki kilometrów szlaków zrywkowych. Trwa szacowanie szkód powodziowych w nadleśnictwach. Największe szkody poczyniły ulewy na terenach górskich, gdzie uaktywniły się usuwiska. W Nadleśnictwie Stuposiany osunęła się skarpa drogowa nad potokiem Roztoki w leśnictwie Tarnawa, (dwa osuwiska o kubaturze prawie 3 tys. metrów sześc. ziemi). Woda rozmyła też nawierzchnię i zniszczyła przepust „okularowy” na drodze dojazdowej do leśnictwa Sianki. Skutkiem tego 2 leśnictwa są zupełnie niedostępne. Wstępne szacunki wykazują, że na naprawę szkód powodziowych w Nadleśnictwie Stuposiany potrzebna będzie kwota 508 tys. zł. W Nadleśnictwie Wetlina woda uszkodziła przyczółek mostu w Strzebowiskach. Wyrwa została w ciągu kilku dni naprawiona przez pracowników nadleśnictwa i zabezpieczona przed dalszym osuwaniem się gruntu. Wokół Wetliny jest wiele kilometrów rozmytych dróg leśnych i szlaków zrywkowych, woda podmyła też nasyp drogi leśnej prowadzącej ze Smereka w kierunku pasma granicznego, powstało tu osuwisko, które na 80 metrach zniszczyło zupełnie nasyp drogowy, uniemożliwiając dojazd do jednego leśnictwa. Zamulone zostały rowy, przepusty i studzienki odpływowe. W samej Wetlinie w ciągu niecałej doby spadło 99,5 mm wody, podczas gdy wieloletnia średnia dla miesiąca lipca wynosi w tych okolicach 111 mm. W Nadleśnictwie Baligród prócz szkód w drogach i szlakach zrywkowych zniszczeniu (rozmyciu) uległy kwatery na szkółkach leśnych. Świeżo wypielęgnowane sadzonki spłynęły z wodą wraz z całą warstwą spulchnionej gleby.
- Ulewne deszcze spowodowały nienotowane od dawna straty w infrastrukturze leśnej. Według wstępnych obliczeń ich wartość przekracza 3,1 miliona złotych. Ich likwidacja i naprawianie potrwa zapewne kilka lat. – Twierdzi Jan Kraczek, dyrektor RDLP w Krośnie. - Trzeba jednak przy takiej okazji pamiętać o retencyjnej funkcji, jaką pełnią lasy. Na pewno przyjęły one pierwszy impet deszczu i złagodziły skutki ulewy na terenach położonych niżej.
Lasy górskie mając ogromne możliwości retencjonowania wody, pełnią one przede wszystkim rolę glebochronną i wodochronną. Przykładowo jedna dojrzała brzoza transpiruje dziennie i zamyka w obiegu swego organizmu około 60 litrów wody. W ciągu okresu wegetacyjnego takie drzewo zatrzymuje w środowisku ponad 10 ton wody. Dodatkowo ściółka leśna i runo, działając jak gąbka, zatrzymują wilgoć z opadów na wiele dni. Spływ wód na terenach leśnych jest wielokrotnie wolniejszy niż na gruntach odsłoniętych. Dlatego w krajach o niskiej lesistości (Chiny, Kambodża, Indie) powodzie bywają tak tragiczne w skutkach. W starożytnej Europie (Grecja, Rzym) zauważono już związek pomiędzy powodziami a wylesieniami terenów na dużą skalę. Stąd już starożytni mędrcy nawoływali do zaprzestania rabunkowej wycinki lasów.
Zdjęcia: Jan Mazur, nadlesniczy Nadleśnictwa Stuposiany tekst EdMarszałek
 Osuwisko na drodze w lesnictwie Tarnawa |
 Osunięty fragment drogi nr 19 |
 Zamulona droga w lesnictwie Tarnawa |
|