| Newsletter |
|
Licznik wizyt:
284
|
|
|
|
Leśnicy z Bieszczadów najlepsi w konkursie „Bajarze z Leśnej Polany” |
|

|
| Adrian Wiśniowski odbiera I nagrodę |
|

|
| Adrian Wiśniowski podczas wystepu w sali gobelinowej gołuchowskiego zamku |
Znakomicie wypadli leśnicy krasomówcy z Bieszczadów podczas finału II Ogólnopolskiego Konkursu „Bajarze z Leśnej Polany”, który 15 maja odbył się w Gołuchowie pod Poznaniem. Pierwszą nagrodę zdobył Adrian Wiśniowski z Nadleśnictwa Cisna, zaś drugą Szymon Wojtyszyn z Technikum Leśnego w Lesku. To kolejny sukces leśnych „gadułów” z Podkarpacia. Przesłuchania konkursowe prowadzono w obiektach edukacyjnych Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie. Wystąpieniom 19 finalistów przysłuchiwało się 7-osobowe jury pod kierownictwem redaktora Andrzeja Zalewskiego z EkoRadia, który był też inicjatorem tego konkursu. - Tym razem znów Bieszczady górą – powiedział redaktor Zalewski, nawiązując do ubiegłorocznych sukcesów, kiedy to trzej leśnicy z Podkarpacia znaleźli się wśród laureatów. – Trzeba powiedzieć, że w tym roku poziom był bardzo wysoki i, gdyby nie ograniczenia regulaminowe, można byłoby przyznać więcej nagród i wyróżnień. Wśród tematów wystąpień często przewijały się motywy myśliwskie i przyrodnicze, ale były też leśne wątki martyrologiczne i wspomnieniowe. Adrian Wiśniowski oczarował jurorów znakomitym wykonaniem gawędy „Wilcze prawo”. Z dreszczem na plecach słuchano opowieści o łowach wilczej watahy, której udaje się upolować tęgiego jelenia. Po szaleńczej ucieczce i próbie wydarcia się w wilczych paszczy, zostaje on dogoniony… - „Szybko pochwyciły go żelazne
|

|
| Jedno z konkursowych wystąpień |
|

|
| Laureaci konkursi i jurorzy w gołuchowskim arboretum | kleszcze szczęk. Nie pomógł chaotyczny taniec rozpaczliwych skoków. Błyskiem potężnych kłańców szamotaninę zakończył rosły basior. Ciszę przeciął agonalny ryk jelenia i zgraja przystąpiła do uczty…- mówił z wielką swadą Adrian Wiśniowski. - Pękała szarpana skóra. Darły się mięśnie przyprawione tysiącem leśnych ziół. Trzaskały kości miażdżone w stalowych imadłach. W pustych ślepiach ofiary odbijały się gasnące gwiazdy i nadchodzący świt. Na śnieżny obrus płynęła rubinowa krew…” Jury nie miało wątpliwości co do zwycięzcy konkursu. Nie miało ich też w przypadku przyznawania II nagrody. Szymon Wojtyszyn zwrócił bowiem uwagę świetnym, niemal poetyckim tekstem pt. „Bieszczadzki koncert”. Opowieść o bukowym lesie i bliskim kontakcie z jego mieszkańcami była naprawdę wzruszająca. Jury przyznało dwie trzecie nagrody, które otrzymali Paulina Marszk z Zespołu Szkół Leśnych w Warcinie za świetną interpretację „Kolanko damskie a łowy” i Paweł Grabczyk z Nadleśnictwa Brzeziny (RDLP w Łodzi) za gawędę na temat „Sybiracy z Gałkowskiego Lasu”. Wyróżniono też Marcina Barana
|

|
| Sadzenie sosny benedyktynki | z Nadleśnictwa Czerniejewo (RDLP w Poznaniu) za „Czapkę dziadka” i Agnieszkę Mańską z ZSL w Warcinie za „Funkcyjne gniazdo rodzinne”. Wyróżnienie specjalne za specjalne efekty dźwiękowe w naśladowaniu głosów przyrody otrzymał Paweł Sauć z Zespołu Szkół Leśnych w Miliczu. Wieczorem w sali gobelinowej zamku gołuchowskiego dla uczestników konkursu odbył się koncert zespołu muzyki klasycznej. Wysłuchano znakomitego wykonania arii operetkowych, utworów instrumentalnych wykonanych na pile muzycznej a także z udziałem niecodziennego instrumentu skrzypco-trąby, na którym grał Wojciech Czemplik, znany jako muzyk Starego Dobrego Małżeństwa.
Edward Marszałek Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
|
|