|
W lasach Nadleśnictwa Tuszyma żyją koniki polskie - tarpany. Zostały sprowadzone w roku 1995 nie tylko do ozdoby lasu. Ich zadaniem było „wykoszenie” zarośli trzcinnikowych w uprawach leśnych. Poprzez wypasanie chwastów wokół sadzonek pielęgnowały młody las. Pierwsze konie zakupiono w Stacji Naukowej PAN w Popielnie, następne w Janowie Lubelskim. Łącznie do 1996 roku sprowadzono 6 sztuk. W ciągu kilku lat tabun rozrósł się, wytworzyły się naturalne relacje stadne wśród tych zwierząt. Dominujący ogier „ustala”, który z koni może być członkiem tabunu, pozostałe są odrzucane przez stado. Coroczny przychówek pozwala na sprzedaż koników dla celów hipoterapi – do tej pory sprzedano ich 8. Obecnie w 40-hektarowej zagrodzie żyje 15 tarpanów. Wiosną przyszły na świat 4 młode koniki. Dwa z nich urodziły się jeszcze na śniegu. Zagroda w Nadleśnictwie Tuszyma jest ogromna atrakcją dla szkolnych wycieczek przyjeżdżających tu na lekcje przyrody. To jedyny tabun koników polskich żyjący w podkarpackich lasach.
Konik polski jest potomkiem dzikiego tarpana, czego dowodem może być zmiana sierści letniej (ciemnej) na zimową (jasną) oraz ciemna pręga na grzbiecie. Tarpany występowały niegdyś w całej Europie. Ostatni dziki przedstawiciel tego gatunku zginął w 1876 r. na Ukrainie. Znane były dwie rasy geograficzne: wschodnia - stepowa i zachodnia – leśna. Właśnie od tej ostatniej pochodzi konik polski.
Tarpany charakteryzowały się niskim wzrostem - ok. 1,30 m, siwomyszatym ubarwieniem, krótką grzywą. Były to konie lekkiej budowy. Koniki polskie są cięższej budowy co nie umniejsza ich uroku. Są one maści myszatej lub bułanej, dochodzą w kłębie do 140 cm. Mają łagodne usposobienie i są bardzo odporne na trudne warunki życia. Tarpany charakteryzowały się niskim wzrostem - ok. 1,30 m, siwomyszatym ubarwieniem, krótką grzywą. Były to konie lekkiej budowy. Koniki polskie są cięższej budowy co nie umniejsza ich uroku. Są one maści myszatej lub bułanej, dochodzą w kłębie do 140 cm. Mają łagodne usposobienie i są bardzo odporne na trudne warunki życia.
Fotografia i tekst EdMarszełek
|