Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie
38-400 Krosno ul. Bieszczadzka 2
tel. +48134364451
Aktualizacja 16-07-2008
RDLP Krosno
Newsletter

Polskie Towarzystwo Leśne


SITLID


Licznik wizyt:

00001
Archiwum
Obiekty turystyczne
Przeszukaj serwis

Jednostki
Wydruk strony Wyślij maila Mapa serwisu Strona główna Biuletyn Informacji Publicznej

Góra stronyNie będzie nagłych zmian

Dyrektor RDLP w Krosnie, STANISŁAW KOWALEWSKI

 

Wywiad opublikowany w kwietniowym (4/2007) numerze Trybuny Leśnika

Nie będzie nagłych zmian

Rozmawiamy ze STANISŁAWEM REMIGIUSZEM KOWALEWSKIM, dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

- Panie Dyrektorze, jak stwierdził Pan w krótkiej wypowiedzi na stronie internetowej Lasów Państwowych, po 35 latach służby lasom Podkarpacia zna Pan dobrze problemy Regionalnej Dyrekcji LP w Krośnie. Sądzę, że miał Pan na myśli zarówno sferę potrzeb tutejszych drzewostanów, jak i ludzi, którzy w nich gospodarują; kwestie związane z efektywną i profesjonalną gospodarką leśną, ale także to, co uważane bywa przez pracowników nadleśnictw za zjawiska patologiczne w naszej organizacji gospodarczej. Jakie z tej gruntownej wiedzy płyną wnioski?

- Rzeczywiście uważam, że znam problemy lasów i leśników Podkarpacia zapewne jak mało kto. Nie przychodzę jednak z nastawieniem dokonywania gwałtownych i drastycznych zmian. Jak Pani wie, pracowałem w Lasach Państwowych w różnych jednostkach i na różnych stanowiskach. Doświadczenie, jakie wyniosłem, pozwala mi z różnej perspektywy patrzeć na zarządzanie tym ogromnym bogactwem, które nam powierzono.

Przychodzę z terenu i wiem, że przyroda nie toleruje nagłych zmian. Odnosi się to również do ludzi. Chciałbym pracownikom zatrudnionym w jednostkach organizacyjnych zgrupowanych w RDLP w Krośnie zapewnić poczucie stabilności oraz dobrą atmosferę w pracy, nie zapominając jednocześnie o wysokich wymaganiach w zakresie profesjonalizmu i jakości pracy. Wiem też, że nie wszystkie oczekiwania będzie można spełnić od razu. Trudno mi dzisiaj - w czwartym dniu urzędowania - odnieść się do wspomnianych przez Panią „zjawisk patologicznych”, bez uszczegółowienia, jakie zjawiska pod tym terminem Pani rozumie i bez dokładnego ich rozpoznania.

- Które ze spraw trzeba Pana zdaniem załatwić najpilniej i dlaczego nie udało się tego osiągnąć dotychczas?

- Od razu zaznaczam, że szanuję dokonania leśników Podkarpacia pod kierownictwem moich poprzedników. Za sprawy najpilniejsze do rozwiązania uważam:

-ograniczenie rozpoznanej gradacji chrabąszcza majowego w nadleśnictwach Narol i Lubaczów,

-przyspieszenie budowy oraz modernizacji i remontów dróg leśnych i szlaków zrywkowych, celem lepszego udostępnienia obszarów leśnych dla potrzeb gospodarczych i turystycznych,

-zagospodarowanie obiektów zbędnych, przynoszących straty,

-przyspieszenie modernizacji i remontów osad leśnych, szczególnie tych z lat sześćdziesiątych i wcześniejszych, które docelowo pozostaną w zasobach Lasów Państwowych,

-uaktywnienie działań w społecznym otoczeniu leśnictwa i zjednywanie nowych sojuszników, sympatyków i przyjaciół lasów.

- A które z problemów uważa Pan za najtrudniejsze do skutecznego rozwiązania?

- Nie zrażam się na wyrost ani też nie ubezpieczam na wszelki wypadek, stąd o trudnościach będę mógł mówić dopiero wówczas, gdy się one pojawią.

Przewiduję problemy w sprawnym obrocie drewnem − z powodu anormalnych warunków pogodowych minionej zimy. Brak śniegu i mrozu utrudniał, a nawet uniemożliwiał czasowo zrywkę i wywóz drewna, zwłaszcza w górach i na pogórzu. W sferze społecznej istnieje sporo nabrzmiałych problemów w relacjach z wykonawcami usług leśnych. W naszym wspólnym interesie leży tworzenie dogodnych warunków do rozwoju istniejących zakładów i powstawania nowych. Znam te problemy, bo przez ostatnie cztery lata spotykałem się z nimi codziennie.

W moim odczuciu coraz częściej nie potrafimy porozumieć się z ekologami. Taki stan rzeczy nie może się pogłębiać. Widzę potrzebę likwidacji barier, nieporozumień oraz wyjaśnienia istniejących nieporozumień, tym bardziej, że jedni i drudzy są przyrodnikami.

Niewątpliwie za ważną uznaję kwestię przywrócenia sprawności organizacyjnej w nadleśnictwie Dukla, które powstało z połączenia nadleśnictw Dukla i Kołaczyce. Decyzje w tej sprawię podejmę po przeprowadzeniu stosownej analizy.

Ze spraw o charakterze strategicznym za pilne uważam działania wynikające z Regionalnego Programu Operacyjnego Polityki Leśnej Państwa. Dla podkarpackich lasów dokument ten przewiduje spełnianie różnorakich funkcji ekologicznych, społecznych i gospodarczych. Wśród nich za najważniejsze i zarazem trudne należy uznać wzmaganie społecznych funkcji lasu w obszarach edukacji, kultury i rekreacji.

Chciałbym też, aby poziom płac pracowników, zgrupowanych w jednostkach RDLP w Krośnie przestał być najniższym w kraju, tym bardziej że leśnicy na Podkarpaciu gospodarują w trudniejszych warunkach niż w pozostałych regionach.

- Jak ocenia Pan obecną kondycję podkarpackich lasów?

- Jeśli chodzi o ich przyrodniczą kondycję, to możemy być spokojni. Są to najbardziej zróżnicowane gatunkowo i siedliskowo lasy w Polsce. Niemal cała ich powierzchnia poddana jest różnym formom ochrony przyrody lub jest uznana za lasy ochronne. To z kolei skutkuje słabszą kondycją finansową naszych nadleśnictw, w porównaniu do jednostek gospodarujących na niżu, w lasach wysoko towarowych, które w dodatku często nie podlegają żadnym formom ochrony przyrody.

Chciałbym, aby w przyszłości środki z funduszu leśnego i wypracowanego zysku LP, w większym stopniu zasilały kasę nadleśnictw podkarpackich. Walory przyrodnicze, zwłaszcza lasów górskich i na pogórzu, dają nam powody do dumy z wielorakich wartości pozaprodukcyjnych lasu, jednak powodują, że w stosunku do innych regionalnych dyrekcji, mamy relatywnie dużo gorszą sytuację finansową.

- Jakie decyzje zamierza Pan podjąć w pierwszej kolejności?

- Nie podejmuję pochopnych decyzji, o czym wspomniałem Pani na początku naszej rozmowy. Z uwagą przeanalizuję plan finansowo-gospodarczy na rok bieżący, odwiedzę i wysłucham leśników pracujących w terenie, rozważę propozycje moich najbliższych współpracowników i organizacji związkowych − dopiero później przyjdzie czas na podejmowanie decyzji.

- Czy zamierza Pan, w jakimś określonym zakresie, zmienić względnie zmodernizować styl pracy uprawiany przez Pańskiego poprzednika, pana dyrektora Jana Kraczka?

- Styl pracy jest cechą właściwą każdej osobie. Będę preferował ludzi mocno angażujących się w pracy i to zaangażowanie dostrzegał i doceniał.

- Czego zatem życzyć Panu Dyrektorowi u progu urzędowania?

- Nie zaszkodzi życzyć zdrowia, zrozumienia i akceptacji przełożonych, zaufania podwładnych, życzliwości mediów i cierpliwości rodziny. Na zakończenie rozmowy przytoczę cytat z książki prof. Tadeusza Marszałka „Dziedzictwo leśne Polski i świata”: (…) niezbędne staje się ugruntowanie w świadomości społeczeństw tej odwiecznej prawdy, że z lasem jest podobnie jak ze zdrowiem. Zdrowie nie jest wszystkim, ale bez zdrowia wszystko jest niczym(…)

Chciałbym również na obecnym stanowisku pracy w Lasach Państwowych przyczynić się do realizacji tego zamierzenia.

Rozmawiała: EWA ŚWIŻEWSKA


2005 Copyright by  Lasy Państwowe - w Krośnie
CMS: webkameleon