|
„Gajowy”
Wcześniej niźli ranne zorze
Wstał gajowy starej daty
Długo guzdrał się w oborze
Zanim usiadł do herbaty
Poił konie doił krowy
Karmił kaczki, gęsi, kury
By do pracy być gotowym
Nim ozłoci słońce góry
Bierze swoją raportówkę
Co pamięta dawne czasy
A w niej brulion i cechówkę
Chleb i pęta dwa kiełbasy
Idąc duktem w stronę zrębów
Zadumany leśnik stary
Liczy w myślach masę dębów
Długość stosów i hektary
Stanął chwilę ponarzekał
Wyprostował stare kości
Ciężki dzień go dzisiaj czekał
Pomiar pierśnic, wysokości
Wziął się dziarsko za szacunki
Siedząc na odziomku kłody
Zrobił wszystko po swojemu
Wszak instrukcje są dla młodych
Jak się później okazało
Po zrobieniu raptularza
Stary trafił - wszystko grało
Młodym dziś się to nie zdarza
Marzec 2006 |