Początkiem kwietnia w lasach Podkarpacia rozpoczęły się prace zalesieniowe. W tym roku nadleśnictwa podlegle Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych przeznaczyły pod zalesienia 2863 ha gruntów, z tego 114 ha to grunty rolne, które zostały przeznaczone pod uprawę leśną. Łącznie w Lasach Państwowych posadzonych zostanie prawie 20 milionów młodych drzewek, najwięcej sosny, jodły, buka i modrzewia, ale wśród gatunków liczących się są też: dąb i wiąz. Jako domieszki biocenotyczne dosadzane są: lipa, grab, jarzębina i czereśnia ptasia.
Przedłużająca się zima sprawiła, że w tym roku prace przy sadzeniu młodego lasu opóźniają się. Wprawdzie na nizinach zaczęto je planowo, początkiem kwietnia.
- Tegoroczny plan Nadleśnictwa Mielec to posadzenie prawie 1 miliona sadzonek na powierzchni 92 hektarów. Jesteśmy już na półmetku. - Twierdzi Jerzy Ziobroń, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Mielec. – Planujemy zakończyć sadzenie do końca kwietnia.
Na pogórzu można było ruszyć z zalesieniami tak na dobre dopiero w okresie poświątecznym.
- Zaczęliśmy sadzenie jeszcze przed świętami, ale pogoda ciągle wstrzymywała prace. - Mówi Jerzy Hubicki, nadleśniczy Nadleśnictwa Kańczuga – Pozostające do wykonania 64 hektary liczymy obsadzić do początku maja.
Zupełnie inaczej jest w górach, gdzie wciąż trzeba czekać na zejście śniegu, zalegającego na niektórych powierzchniach. Dodatkowo przedświąteczne opady spowodowały, że szlaki zrywkowe nie obsychają tak jak każdej wiosny.
- Na szkółce jest grząsko. Póki co udało nam się wydołować tylko sadzonki świerka, ale żeby można było dostarczyć je na powierzchnie zalesieniowe musimy jeszcze czekać. Trudno będzie uwinąć się w tym roku z sadzeniem do końca maja, kiedy tak na dobre ruszy wegetacja w górach. – Martwi się Władysław Budzyn, nadleśniczy Nadleśnictwa Komańcza.
- Część zalesień, około 300 hektarów, prawdopodobnie przełożymy na jesień. - Zapowiada Marek Marecki, naczelnik Wydziału Zagospodarowania Lasu RDLP w Krośnie. – Będzie to możliwe dzięki sadzonkom z zakrytym systemem korzeniowym, co uniezależnia nas w dużym stopniu od kaprysów pogody.
Zalesienia gruntów rolnych dofinansowane zostały z budżetu państwa kwotą 340 tysięcy złotych, natomiast koszty pozostałych prac pokrywane są ze środków własnych nadleśnictw oraz z funduszu leśnego, na którym gromadzona jest nadwyżka środków finansowych, wypracowanych przez nadleśnictwa prowadzące gospodarkę w zasobnych drzewostanach. Środki te zasilają później budżety nadleśnictw, które z różnych powodów zarabiać na siebie nie mogą. Fundusz leśny jest zatem rachunkiem wyrównawczym w Lasach Państwowych, to zarazem zasób pieniędzy na „czarną godzinę”, różne losowe sytuacje: usuwanie skutków pożarów, huraganów, klęsk ekologicznych w lesie itd.
W tym roku środki funduszu leśnego zasilą kasę podkarpackich nadleśnictw w kwocie 1 miliona 58 tysięcy złotych, z czego aż 460 tysięcy zostanie przeznaczone na zalesienia gruntów niestanowiących własności skarbu państwa (głównie grunty prywatne). Nadleśnictwa otrzymają też 133 tysiące złotych na mikoryzację sadzonek szkółkach.
Edward Marszałek
Rzecznik prasowy RDLP w Krośnie